Jeden komentarz na temat “Miasto na eL. czyli wspomnienia są zawsze bez wad”

  1. Komentarze
    kogelmogel2
    2018/02/08 09:32:45
    a to jakaś tajemnica co to za miasto?

    annazadroza
    2018/02/08 10:47:07
    Londyn to faktycznie nie jest.

    e.urlik
    2018/02/11 11:38:31
    Magdo, gdzie cię poniosło do Smutnogrodu na „el”? Czasem lepiej wspomnienia pozostawić we wspomnieniach. Jeszcze gdyby pogoda była śliczna…
    Magdoooooo! Wraaaaaaacaj!

    mmzd
    2018/02/11 13:06:00
    Ooops, widzę, że mój przedwczorajszy komentarz się zawieruszył, zatem jeszcze raz.
    To miasto to Latisana.

    mmzd
    2018/02/11 13:21:00
    –> e.urlik – pogoda jak dla mnie ok, moje północnoeuropejskie oczy w pełnym włoskim słońcu cierpią.
    Smutnogród … tak, dokładnie tak..
    I jeszcze ten obraz Veronese w Duomo. Zamkniętym na głucho….

    e.urlik
    2018/02/12 10:54:13
    Latisana, poważnie? Byłam tam chyba z dwadzieścia razy, choćby po to, żeby z tamtejszego dworca odjechać do Venezia albo Trieste. O matko, ale depresyjnie. Kiedy tam bywałam zawsze świeciło wrześniowe słońce, czerwienił się winobluszcz, było cicho i spokojnie, choć nie strasznie uroczo, a na poczcie pracowała Kanadyjka, która wyszła za Włocha. Oooo, per me questo molto triste…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.