Kryształowy łapacz światła

sezon na łapacze trwa 🙂 Ten powinien wyłapywać/kumulować światło/dobrą energię, i jak widać na zdjęciach, całkiem dobrze mu się to udaje, przynajmniej ze światłem. No chyba, że to ja nizając kryształki tak go pozytywnie naładowałam ? Czyżbym czegoś o sobie nie wiedziała ??

Pejzaż oniryczny z dedykacją dla Ewy U.

Pejzaż oniryczny BEZ zielonej krowy, która nie dość, że miała być koniem, to jeszcze nie pasuje do całości. A wszystko to wina Ewy, która bezpodstawnie twierdzi, że ja umiem rysować, i Jej Zielonego Konia, hałaśliwie stukającego zielonym kopytkiem ! A Muza głucha jak pień …. Uprzedzając pytania o stan moich nerwów – przed paroma dniami szczepiłam się Johnsonem i to na pewno skutki uboczne ;))

A krowa poszła się paść.

Eskadra recyklingowych aniołków gotowa do odlotu

Główki z dawnego naszyjnika papier mache, włosy z wieczorowej narzutki, a cała reszta to papierki, wstążeczki, kokardeczki od dawna zalegające w szuflandii przydasiowej. Tylko torebeczki celofanowe nieużywane 😉

Żeby czymś zająć głowę i ręce – nawlekałam perełki

zawieszki są do rozdania ,  (P1 i P4 już zajęte), jeśli ktoś chce, to bardzo proszę 🙂

a ponieważ perełek było dużo a dodatków mało, to efektem nawlekania jest naszyjnik imieninowy dla Asi